Warsztaty kulinarne dla firm i nie tylko


Dziś napisze Wam co nieco o warsztatach kulinarnych dla firm i nie tylko. 
Nie wiem, czy mieliście kiedyś możliwość uczestniczenia w podobnej imprezie, ale jeśli jeszcze nie, to koniecznie pogadajcie z szefem. Jeśli szef jest nieugięty to  zorganizujcie sobie taką imprezę ze znajomymi czy rodziną. Z pewnością ten wieczór będzie dla Was niezapomniany, a że ostatnio oglądam z mężem serial "Jak poznałem Waszą matkę" to pozwolę sobie zacytować głównego bohatera Barneya i stwierdzić, że ten wieczór będzie z całą pewnością "Le-gen-dar-ny" :). 




Warsztaty kulinarne dla firm. Bardzo ciekawa rozrywka i sposób na integracje pracowników. Sama byłam kilku razy na podobnych warsztatach i wyszłam bardzo zadowolona. Można spędzić czas ze znajomymi z pracy i powspółpracować z nimi na innym gruncie niż firmowy. Może się okazać, że koleżanka lub kolega z pracy mają ukryte talenty kulinarne, o których do tej pory nie wiedzieliśmy? Jest to też okazja, by przełamać pierwsze lody, gdy do naszego zespołu dołączą nowi pracownicy, a może sposób by poprawić relacje interpersonalne pomiędzy pracownikami w danym zespole. Najlepsze jest to, że wspólnie można wybrać temat warsztatów, tak by zadowolić wszystkich uczestników, a przy okazji zyskać nowe umiejętności, do wykorzystania w domu. Nie ma to jak zrobić niespodziankę swojemu partnerowi i przygotować mu nowe danie np. kuchni wschodniej :).  Może kuchnia tajska, włoska, a może jeszcze coś zupełnie innego? Organizatorzy takich warsztatów dbają o to, by stanowiska były odpowiednio przygotowane, a także zapraszają dobrych szefów kuchni, tak by uczestnicy mogli uczyć się od najlepszych.
A Wy byliście kiedyś na tego typu warsztatach? Co wybralibyście dla siebie?

Świetną opcją na integrację pracowników jest też organizacja imprezy tematycznej lub imprezy integracyjnej. Miło jest spotkać się z przyjaciółmi z pracy mniej oficjalnie, a oprawa muzyczna i tematyczna wieczoru jeszcze w tym pomoże. Gdy wszyscy się przebiorą to od razu robi się wesoło, a jak już wejdzie się do specjalnie w tym celu przygotowanej sali to w ogóle można się przenieść w czasie np. do lat dwudziestych czy okresu PRL-u czy. Można też poczuć się jak na Hawajach czy Dzikim Zachodzie w zależności od wybranego tematu. Tak naprawdę możliwości jest tak wiele, że trudno podjąć decyzję, który temat będzie najciekawszy. Można jeszcze ubarwić imprezę dodając do niej inne atrakcje. Mnie szczególnie wpadły w oko (jako, że lubię kulinarne atrakcje): kasyno degustacyjne, selfie coffee czy różnego typu degustacje. Degustacje wina, piwa czy whiskey nie są nowością, ale degustacja alkoholi z 4 kontynentów (Azja, Europa, Ameryka Południowa i Afryka) brzmi bardzo ciekawie i interesująco. Okazuje się też, że jeśli podczas zabawy zrobimy się głodni to organizatorzy zadbają o to byśmy nie padli z głodu, bo np. podczas Wieczoru meksykańskiego zostaniemy poczęstowani tortilla lub pikantną zupą kukurydzianą, którą wspólnie przygotujemy podczas tzw. warsztatów livecookingu.

A jak już podszkolicie się w sztuce gotowania i spróbujecie różnych smakołyków podczas degustacji to może dacie się namówić np. na Ucztę z sekretem? Taka intrygująca atrakcja może odbyć się podczas kolacji firmowej, gdzie zostaniemy wciągnięci w intrygę podczas której będziemy mieli do rozwiązania zadania i nie tylko. 

Możliwości na spędzenie czasu w gronie kolegów z pracy jest co niemiara. Decyzja co do tego co wybrać z pewnością będzie trudna, ale zawsze sobie myślę tak: dziś wybierzemy warsztaty kuchni tajskiej, a za miesiąc czy dwa możemy wybrać zupełnie coś innego, prawda? 

Jeśli szukacie pomysłu na to jak urozmaicić firmową kolację czy wieczór integracyjny w firmie to na stronie Fabryka Atrakcji na pewno coś dla siebie znajdziecie. 





Powyższy artykuł jest artykułem sponsorowanym. 

0 komentarze:

INSTAGRAM